Dlaczego akumulatory też zawodzą latem?
Większość kierowców przygotowuje się na zimowe problemy z akumulatorem – bo mróz, bo ciężki rozruch, bo auto nie odpala. Ale mało kto zdaje sobie sprawę, że to właśnie lato potrafi wykończyć akumulator szybciej niż zima.
️ Wysoka temperatura = przyspieszone starzenie
Akumulator to nie koło zapasowe – nie leży i nie czeka. Pracuje cały czas, a latem… pracuje w warunkach ekstremalnych. Wysokie temperatury powodują:
- parowanie elektrolitu, co prowadzi do jego ubytku,
- przyspieszoną korozję płyt ołowiowych,
- zwiększone tempo samorozładowania.
Efekt? Akumulator, który „przeżył zimę”, może nie przetrwać wakacji.
Krótkie trasy i klimatyzacja? Zabójczy duet
Latem jeździmy na krótkich dystansach – do sklepu, nad jezioro, do pracy z klimą na maxa. Tylko że alternator nie ma czasu doładować akumulatora, a klimatyzacja i inne odbiorniki prądu go bezlitośnie drenują. To tak, jakbyś codziennie wypijał więcej wody niż jesteś w stanie uzupełnić – organizm w końcu padnie. Tak samo jest z akumulatorem.
Jak rozpoznać, że coś jest nie tak?
- silnik odpala z opóźnieniem,
- kontrolki przygasają,
- radio lub klima działa słabiej,
- dziwne „kliknięcia” podczas rozruchu.
Nie ignoruj tych objawów – to ostrzeżenie, nie fanaberia.
Co możesz zrobić?
- Regularnie sprawdzaj napięcie akumulatora (minimum 12,4 V na postoju).
- Dbaj o czystość klem i prawidłowe mocowanie.
- Nie zostawiaj auta z włączonymi odbiornikami prądu (nawet światło w kabinie!).
- Rozważ prewencyjną wymianę akumulatora co 4–5 lat, zanim odmówi posłuszeństwa w trasie.
Postaw na pewny start – nawet w 35°C
W GROM wiemy, jak wygląda polskie lato: burza, upał, korek na A1 i klimatyzacja na 100%. Dlatego nasze akumulatory projektujemy z myślą o trwałości i odporności na skrajne temperatury. Sprawdź ofertę lub zapytaj w najbliższym punkcie sprzedaży.